velozone.net

Wyprawy rowerowe i nie tylko…

Jak zorganizować wyprawę rowerową – poradnik z 1951 r.

Fragment książki „Szlaki kolarskie” Mariana Wnuka z 1951 roku

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERADo niedawna turystykę uprawiali przeważnie amatorzy i to odpowiednio sytuowani. Dla ludzi pracy turystyka była na ogół niedostępna. Z chwilą objęcia rządów przez klasę robotniczą turystyka stała się dopełnieniem kulturalnym życia człowieka pracy. Obecnie poznanie kraju jest nie tylko środkiem kulturalnego wypoczynku, lecz również czynnikiem wychowawczym. Uprawianie turystyki wychowuje masy społecznie, zapoznaje je z osiągnięciami gospodarczymi i socjalnymi, wreszcie ukazuje piękno kraju. Turystyka przestała być indywidualna, stała się zjawiskiem społecznym, masowym. Człowiek uprawiający turystykę dłużej żyje, więcej wie i wydajniej pracuje. Oczywiście uprawianie turystyki podlega pewnym rygorom, które jeśli przestrzegane, dają dopiero pozytywne wyniki. Turystyka piesza, np. powinna być uprawiana tylko w terenach specjalnych, np. w górach, lasach, na terenach bagiennych i piaszczystych. Należy unikać pieszych wędrówek w terenach o dobrych drogach i dobrze rozwiniętej komunikacji. Takie tereny są dla piechura nużące i co najważniejsze w czasie i w ilości wrażeń nieopłacalne. Dlatego wszędzie tam, gdzie teren ze względu na drogi jest dostępny, warto użyć roweru. Rower jest pierwszorzędnym środkiem przenoszenia się z miejsca na miejsce. Mało u nas stosowany, powinien obecnie zająć w turystyce jedno z naczelnych miejsc. Z dnia ‚na dzień polepszający się stan dróg stwarza kolarzom doskonałe warunki uprawiania turystyki. Z drugiej, strony ułatwienie człowiekowi pracy kupna taniego, lecz dobrego roweru popularyzuje ten środek lokomocji. Powyższe przyczyny dają przewagę turystyce rowerowej nad pieszą, szczególnie w terenach o rozbudowanej sieci dróg.

Zalety roweru

Rower możemy śmiało nazwać sprzętem mas. Inne środki lokomocji są albo droższe, albo wymagają specjalnej obsługi. Natomiast rower nie wymaga ani garażu, ani specjalnej obsługi i przez to jest dla wszystkich dostępny. Ponieważ siłą napędową roweru są nogi kolarza, jazda na rowerze stanowi więc w wielu wypadkach dobroczynną przeciwwagę siedzącego trybu życia. Rower zbliża do pracy fizycznej budzi pracujących umysłowo. Lekkość roweru jest również zaletą. Rower można łatwo przenieść, wnieść na piętro, łatwo dostarczyć do bagażowni na dworcu kolejowym itp. Drobne naprawy, pielęgnacja i konserwacja mogą być również miłym urozmaiceniem. W turystyce nieodzowny jest bagaż. Jakim udogodnieniem dla pieszych turystów byłoby pozbycie się plecaka! Ileż on zabiera sił! Ponieważ jednak plecak jest konieczny, nie możemy go się pozbyć. Rower, mimo że nie zwalnia nas od bagażu, ułatwia nam jego transportowanie. Rower zwiększa szybkość poruszania się w terenie. Trzeba jednak zastrzec, że turystyka rowerowa nie ma nic wspólnego z kolarstwem wyczynowym. Turystyka uprawiana na rowerze ma na celu głównie poznanie kraju. Turysta rowerowy jedzie i patrzy – wyczynowiec chce pobić rekord szybkości. Turysta – kolarz jedzie zwykle z bagażem, z mapą, używa w czasie wędrówki aparatu fotograficznego, ołówka i notatnika. Zatrzymuje się dla obejrzenia ciekawego krajobrazu lub zabytku, natomiast kolarz -wyczynowiec patrzy na… mijane kilometry. Turysta sam naprawia drobne uszkodzenia w rowerze, gdy tymczasem kolarz -wyczynowiec jedzie bez bagażu i zwykle ma zapewnioną pomoc techniczną. Jaka powinna być szybkość kolarza – turysty? Najdogodniejszą szybkością jest 10 kim na godz., czyli podwójna szybkość piechura. Rowerem jedzie się prędzej i z mniejszym wysiłkiem oto również argument przemawiający za stosowaniem roweru w turystyce.

Wydajność turystyczna roweru

Jadąc na rowerze możemy w ciągu jednego dnia stosunkowo łatwo przebyć 50 km, licząc w tym drogę powrotną. Wykorzystanie roweru w turystyce daje duże możliwości przenoszenia się w krótkim czasie do punktów oddalonych o wiele kilometrów. O ile obieramy pewien punkt terenowy jako miejsce postoju celem zorganizowania badań krajoznawczych, to i w tym wypadku rower oddaje nam nieocenione usługi. Rowerem szybko docieramy do punktu przeznaczenia. Promień naszego działania jest większy. Czas zaoszczędzony dzięki szybkości poruszania się możemy zużyć na dokładniejsza poznanie terenu.

Sprzęt rowerowy

Najstosowniejszym rowerem do turystyki jest zwykły rower drogowy. Rowery wyścigowe mają konstrukcję zbyt delikatną, nie znoszą obciążenia bagażem i dlatego nie nadają się do wędrówki na większych przestrzeniach. Jakkolwiek na wyprawą kolarską wybieramy się najczęściej gromadnie, trzeba mimo to pamiętać o jednej zasadzie: sprzęt rowerowy, to znaczy rower i narzędzia, muszą być tak skompletowane, aby każdy uczestnik wyprawy był samodzielny. Oczywiście przy naprawie uszkodzeń pomagamy sobie wzajemnie, ale pełna samodzielność i samowystarczalność wszystkich członków wyprawy jest organizacyjną koniecznością. Zasadniczo należy mieć wszystkie potrzebne klucze, podręczne szczypce, klucz do szprych, oliwiarkę, zapasowe śruby, części zamienne, wentyle, itd. Szprychy rowerowe przywiązujemy sznurkiem do ramy rowerowej. Uszkodzenia roweru dotyczą przeważnie gum albo części metalowych. Na naprawę, jednych i drugich trzeba być przygotowanym. Przy większej ilości uczestników wycieczek kolarskich należy uprzednio ustalić pewne części sprzętu, które zabieramy ze sobą. Z reguły uszkodzenia zdarzają się w drodze, często na bezludziu, daleko od miasta. Trzeba więc mieć zapasową przednią oś wraz z nakrętkami, którą jeden z uczestników wyprawy wiezie ze sobą. Dotyczy to również drobiazgów sprzętu rowerowego bez których się nie pojedzie. Są to różnego rodzaju nakrętki, nity do łańcucha, nakrętki do korbowodu itp. W grupie 10 osób należy wieźć ze sobą jedną oponę. Nie wolno również zapominać o łatkach i kleju. Czyż można bezradnie czekać na drodze i prosić przejeżdżających o pomoc? A jeżeli i oni są podobnymi lekkoduchami? Wypadnie wówczas rower prowadzić Dopiero przy odpowiednim zaopatrzeniu się w sprzęt służący do naprawy, możemy śmiało ryzykować dłuższe przejazdy nawet po terenach bezludnych. Tylko pełna samodzielność poszczególnych członków wyprawy i równomiernie rozłożony sprzęt dają gwarancję wykonania planu wycieczkowego. W gromadzie wycieczkowej panuje wówczas dobry nastrój, istnieje pewność siebie i, co najważniejsze, z grupy wycieczkowej tworzy się zespół związany koleżeńską uczynnością.

Bagaż

Bagaż rowerowy posiada pierwszorzędne znaczenie w turystyce. Od jego jakości, ilości i rozłożenia zależy w dużej mierze powadzenie wycieczki. Turystyka rowerowa powinna zapewniać przestrzeganie higieny, nawet wygód. Nie możemy na wycieczce być głodni, brudni, konieczny jest zdrowy, krzepiący sen. Wszystko to zapewni nam dobrze obmyślony bagaż. Wrogiem turysty jest deszcz i zimno. Zimne dni, a szczelinie noce, zdarzają się w naszym klimacie nawet w lipcu. turysta – kolarz musi więc umieć zapewnić sobie zdrową wygodną wędrówkę. Zatem, oprócz sportowego, starego ubrania, które składa się z krótkich spodni, marynarki, albo lepiej wiatrówki, z lekkich, dobrych butów rowerzysta powinien posiadać lekki, wełniany beret, dający się łatwo zwinąć i schować w kieszeni. W czasie pogody jedziemy zasadniczo z odkrytą głową. Wszelkiego rodzaju czapki są o tyle nieodpowiednie, że nie dają się zwijać. Do koniecznych dla turysty-kolarza przedmiotów należy zaliczyć: płaszcz deszczowy albo nieprzemakalną pelerynkę, ciepły lekki sweter, rezerwowe grube wełniane skarpetki i komplet nocnej bielizny, który może być zastąpiony flanelowym kombinezonem. Konieczny jest również koc (najlepiej wełniany), albo płachta namiotowa. Słuszną jest zasada, że podróżuje dobrze ten, kto nie marznie w czasie snu. Pokonamy największe trudności wycieczki pod warunkiem, że nocleg da nam pełny wypoczynek. Ciepłe okrycie zaś zabezpiecza dobry sen, zlekceważenie tego prawa stworzy turyście z każdej nocy udrękę. Trzeba również przyjąć jako zasadę, że dobrą nocną bielizną, o ile nie posiadamy flanelowego kombinezonu — jest ciepła, obszerna bielizna zimowa i ciepłe, wełniane skarpety, które wkładamy na stopy w czasie zimnych nocy. Obok wyżej wymienionych przedmiotów, które są konieczne w wędrówce kolarskiej, poważną rolę gra również higiena osobista. Turysta – kolarz musi posiadać w plecaku obok mydła, lusterka i przyrządów do golenia, niewielki palnik spirytusowy. Posiadanie takiego palnika gwarantuje nam ciepłą wodę do mycia zębów. Niejednokrotnie bowiem i na niejednej trasie zmuszeni jesteśmy kwaterować w warunkach prymitywnych, w których turysta zdany jest na własne możliwości. Powtarza się więc uznana na początku zasada, że turystykę rowerową może uprawiać taki turysta, który jest samowystarczalny.

Jak zapakować bagaż

Przedmioty służące do jednego celu najlepiej grupować w pudełku, albo w woreczku. Nigdy np. nie należy dopuścić do plątania się szczoteczki do zębów po całym plecaku. W czasie pogody mokry ręcznik należy rozwiesić na bagażniku i dopiero po wyschnięciu schować do plecaka. Żywność, jak herbatę, kawę, cukier, należy przechowywać w odpowiednich metalowych pudełkach i układać je w ten sposób, aby w czasie jazdy nie stukały o siebie. Wędlina wymaga dobrego opakowania i nie może leżeć w bezpośrednim sąsiedztwie bielizny albo koca. Nawiasem mówiąc, za najlepszą żelazną porcję wędliny trzeba uznać wędzonkę. Można ją długo przechowywać w stanie świeżym w ciasnocie plecaka. Przeciętny bagaż kolarza razem z plecakiem powinien ważyć od 15 do 20 kg. Umieścić go można na rowerze w sposób dwojaki:

koc, który zwykle zajmuje dużo miejsca, składamy w kostkę i lokujemy bezpośrednio na bagażniku. Pozostały zaś bagaż mieszczący się w plecaku, zaopatrzonym w duże kieszenie, składamy na kocu na bagażniku z tyłu roweru, starając się tak go osadzić, aby zachował możliwie stałą równowagę. Dopiero wtedy wiążemy plecak do bagażnika pasami: żadne sznury i taśmy nie zastąpią pasów skórzanych. Przy takim sposobie załadowania, koc od spodu musi być zabezpieczony przez błotnik, z wierzchu zaś chroniony od deszczu przez plecak. Pod mokrym kocem wiemy dobrze – spać nie można.
cały bagaż można rozbić na dwie części: na lżejszą i cięższą. Część lżejsza obejmuje bieliznę pościelową i bieliznę nocną. Są to rzeczy lekkie, wełniane, dające się dobrze ugniatać. Nie wymagają prasowania. Te przedmioty ładujemy do obszernego nieprzemakalnego chlebaka i zawieszamy na pasku na kierownicy w ten sposób, aby chlebak nie chwiał się i nie spadał na przednie koło. Należy przy tym wystrzegać się zbytniego obciążenia kierownicy, gdyż przednie widełki nie zawsze są mocne. Rozmieszczenie bagażu zależy również od jakości drogi. Na równych drogach bagaż przedni może być większy, nie powinien jednak przekraczać 5 kg. Umieściwszy lżejszą część bagażu nad przednim kołem przed kierownicą, bagaż cięższy, w tym wypadku koc, płaszcz nieprzemakalny oraz wszystkie inne przedmioty, ładujemy do plecaka i wiążemy na bagażniku.
Przy tym drugim sposobie rozłożenia bagażu ciężar kolarza i ruchomego sprzętu rozkłada się bardziej równomiernie na całym rowerze i nie obciąża zbytnio tylnego koła. Dobra jest również podłużna brezentowa torba, posiadająca mniej więcej długość górnej ramy rowerowej, między siodełkiem a kierownicą. W takiej torbie, zawieszonej na górnej ramie, zmieszczą się wszystkie drobiazgi, służące do naprawy roweru. Zmieści się w niej również zapasowa dętka, garnuszek, oliwiarka, buteleczka ze spirytusem do palenia itd. Normalne torebki rowerowe, choć wyglądają ładnie, są jednak za małe. Turyści o wrażliwych oczach powinni się zaopatrzyć w okulary ochronne. Zespoły kolarskie muszą posiadać podręczną apteczkę. W sprawie apteczki należy poradzić się fachowca. Do załadowania bagażu zamiast plecaka może z powodzeniem służyć nieprzemakalny worek. Taki worek jest pojemny, lżejszy od plecaka, gdyż nie posiada ani nadmiaru rzemieni, ani metalowych sprzączek. Tego rodzaju worki, mające cztery zaczepy z. lekkiego metalu, mogą służyć za plecak po likwidacji obozu wędrownego, gdy rower nadajemy na bagaż kolejowy. Lekki aluminiowy kocioł pojemności do 10 litrów jest koniecznym sprzętem turystyki kolarskiej. Nie wszędzie są bary mleczne i nie zawsze jadamy w gospodach. Posiadanie kotła usamodzielnia turystę. Kocioł uniezależnia nas. Ma on i tę zaletę, że niejednokrotnie, szczególnie wieczorami, gromadzi wokół siebie uczestników kolarskiej wyprawy jak jedną, zgodną rodzinę. Kocioł, zaopatrzony w odpowiednią pokrywę, da się łatwo przytroczyć do tylnego bagażnika. Stanowi on jednocześnie ochronę bagażu przed deszczem. Zapuszczanie się bez kotła w tereny nieznane i mało zaludnione jest ryzykowne. Transport kotła należy sprawiedliwie rozłożyć na wszystkich.

Motyw utworzony przez Anders Norén