Zielony szlak o długości 115 km przebiega przez kilkanaście miast Śląska i Zagłębia. Biegnie również przez Dąbrowę Górniczą, ale przez kilka lat nie miałem okazji, aby go przejechać. Jest on niezwykle ciekawy, gdyż biegnie przez wiele cennych przyrodniczo lub historycznie miejsc w naszym regionie. W tym roku postanowiłem, że wreszcie odhaczę go z listy planowanych wycieczek. Początkowo chciałem dokonać tego podczas jednego wyjazdu, ale okazało się to niełatwe…

Wycieczkę rozpocząłem w miejscu najbliższym mojemu miejscu zamieszkania, czyli w parku Zielona w Dąbrowie Górniczej. Park ten powstał w 1932 roku, przy drodze do Łagiszy. Powierzchnia parku to 67 ha. Na jego terenie znajduje się użytek ekologiczny „Uroczysko Zielona”, gdzie zapoznać się można z miejscową przyrodą. Szlak biegnie przez cały park, a następnie nowo wybudowanym chodnikiem udaje się w kierunku jeziora Pogoria III. Tam jadę szeroką ścieżką rowerową zachodnim a następnie północnym brzegiem. Po dojechaniu do przysiółka Piekło szlak przekracza ulicę Zakładową, by po kilkuset metrach skręcić w prawo w las. Zjeżdżam w kierunku jeziora Pogoria II. Zbiornik ten ma zupełnie odmienny charakter od zagospodarowanej turystycznie Pogorii III. Brzegi są porośnięte bujna roślinnością, a w południowej części znajduje się zatoka z „zatopionym lasem” gdzie gniazdują mewy śmieszki, kaczki i inne gatunki ptaków.

Ścieżka którą wiedzie szlak biegnie północnym brzegiem zbiornika, a następnie wznosi się wzdłuż kanału łączącego to jezioro z Pogorią I. W połowie podjazdu szlak przekracza kanał, by zaroślami udać się w stronę kolejnego jeziora. Ze względu na nieprzetartą ścieżkę, można jednak nie przekraczać kanału, i spotkać szlak po kilkuset metrach pod dawnym przejazdem przy nasypie kolejowym. Jadę teraz drogą zbudowaną z betonowych płyt obok ośrodków wypoczynkowych okalających brzegi Pogorii I. Dojeżdżam do ulicy Gwardii Ludowej. Stąd szlak wiedzie 2 km główną drogą asfaltową. Przekraczam duże skrzyżowanie z aleją Marszałka Piłsudskiego. Kieruję się ulicą Kościelną w stronę widocznego już wzgórza gołonoskiego. Ulicą Kościelną dojeżdżam podjazdem pod wzgórze. Znajduję się na wysokości 337 m n.p.m. Wapienne wzgórze triasowe jest znanym punktem widokowym. Mieści się również tutaj jeden z najcenniejszych zabytków Dąbrowy Górniczej – kościół św. Antoniego zbudowany w 1675 roku. Poddany w ostatnich latach renowacji zachwyca swoim wnętrzem.

Z wzgórza zjeżdżamy na południową stronę, na skrzyżowaniu zjeżdżamy w ulicę Jaskrów, by po kilkuset metrach skręcić przez zarośla w dół, w kierunku osiedla. Przejeżdżamy przez osiedle Kasprzaka, i obok kapliczki wjeżdżamy w las. Po kilkuset metrach przejeżdżamy obok dawnej strzelnicy, cmentarza, aby dojechać do przejścia podziemnego pod DK 94. Ulicą Staszica jedziemy na wschód. Wjeżdżamy ponownie w las. Po prawej stronie możemy dostrzec ledwo już widoczne ślady okopów i umocnień z czasów II wojny światowej. Skręcamy w drogę do dzielnicy Sosnowca -Kazimierza. Gdy po lewej stronie zobaczymy jezioro, skręcamy z asfaltu w widoczną polną drogę. Jedziemy wzdłuż jeziora do parku. Tutaj możemy zwiedzić mini zoo, gdzie spotkamy sarny, osły, kozice, lama, a nawet strusie. Pow wyjeździe z parku jedziemy przez centrum dzielnicy. Tutaj szlak kieruje nas przez ponure osiedle bloków. Po raz pierwszy raz też zielone znaki są poprowadzone niezbyt gęsto i chaotycznie, tek, że łatwo się zgubić. Należy kierować się w stronę leżącego za osiedlem placu postojowego dla ciężarówek wożących węgiel, następnie tuż za mostkiem nad rzeczką Bobrek zejść z nasypu w prawo na widoczną ścieżkę. Szlak prowadzi wzdłuż domów dzielnicy Porąbka w kierunku kolejnego sztucznego zbiornika wodnego, jakim jest Balaton. Jedziemy wzdłuż jeziora. Szlak ponownie kluczy, by doprowadzić nas do ulicy Maczkowskiej. Skręcamy tutaj w lewo (!), a następnie w prawo w Czerpakową, i na jej końcu w lewo w Leśną. Znaki cały czas są mylące, przydałoby się, aby sosnowiecki oddział PTTK pomyślał o ponownym wyznakowaniu szlaku. Na końcu ulicy Leśnej skręcamy w prawo na wiadukt nad torami kolejowymi. Skręcamy w szeroką polną drogę wiodącą pod słupami wysokiego napięcia, i na pierwszym skrzyżowaniu polnych dróg JEDZIEMY NA WPROST ledwie widoczną ścieżką. Kilka kilometrów lasem, i zbliżamy się w stronę dzielnicy Maczki. Tutaj warto od razu przejechać w stronę ulicy Krakowskiej, gdyż aktualnie kładka nad torami jest zamknięta, i trzeba nadłożyć drogi.

Obecnie mało kto pamięta o randze tej dzielnicy jaką pełniła w przeszłości. W XIX wieku, w czasie rozbiorów, pełniła funkcję stacji granicznej na trasie kolei Iwanogrodzko-Dąbrowskiej. Była to ostatnia stacja na terenie rozbioru rosyjskiego przed wjechaniem do Austro-Węgier. W owym czasie miejsce to stanowiło jeden z ważniejszych punktów na mapie Europy. Dzisiaj po dawnej świetności nie ma już ani śladu. Budynek, projektowany przez Enrico Marconiego, który gościł rodzinę carską prezentuje się jako obraz nędzy i rozpaczy – powybijane szyby, zamurowane otwory okienne, pomalowane sprayem ściany.

Ulicą Krakowską udaję się na południe. Przekraczam most na Białej Przemszy, po lewej możemy zobaczyć most kolejowy z 1848 roku. Tuż za mostem skręcamy w prawo w dół. Tu też przekraczamy granicę Jaworzna.

Od granicy Sosnowca z Jaworznem szlak biegnie wzdłuż Białej Przemszy. jest to niezwykle malowniczy dwukilometrowy odcinek. Od momentu wjazdu do Jaworzna zmienia się tez oznakowanie, po raz pierwszy od dłuższego czasu szlak jest czytelnie i wyraźnie oznakowany. Co jakiś czas na trasie pojawiają się również miejsca odpoczynkowe z ławkami i stojakami na rowery. Podczas przejazdu przez całe Jaworzno będą towarzyszyć nam również znaki szlaków rowerowych, których jest tutaj naprawdę wiele. Oprócz tego, wzdłuż Białej Przemszy wyznakowana jest ścieżka dydaktyczna, która zapoznaje nas z walorami przyrodniczymi regionu.

Po pewnym czasie tunelem przekraczamy tory kolejowe linii Katowice – Kraków. Wjeżdżamy między zabudowania dzielnicy Długoszyn, i kierujemy się w stronę kościoła. Przed zabudowaniami skręcamy w polną drogę w prawo. Szeroką, piaszczystą drogą jedziemy wśród drzew. Na skrzyżowaniu polnych dróg kierujemy się prosto, pod wiadukt nieczynnej linii kolejowej. Krótką chwilę jedziemy przez las, a następnie podjeżdżamy ostro w kierunku zabudowań dzielnicy Góra Piasku. Z podjazdu możemy obserwować trasę, która już jest za nami. Widoczne są m.in. wzgórze Gołonoskie oraz osiedla w Sosnowcu. Po dojechaniu do centrum dzielnicy na głównym skrzyżowaniu kierujemy się w lewo, a na kolejnym jedziemy prosto w jedną z bocznych uliczek. Zjeżdżamy do końca asfaltu, a następnie jedziemy dalej polną drogą. Skręcamy w prawo na skrzyżowaniu, a po kolejnych kilkuset metrach kierujemy się w drogę lekko odbijającą w lewo. Wznosimy się w stronę wzgórza Sodowa Góra. Po prawej stronie widzimy urwisko dawnego kamieniołomu dolomitu. Wjeżdżamy w las. Po drodze widoki w kierunku południowo-wschodnim. Czeka nas teraz miły fragment zjazdu. Mijamy pomnik przyrody, w którym chronione są stanowiska sasanki otwartej.

Po zjeździe ze wzgórza kierujemy się polną drogą w kierunku wschodnim, aż do widocznego na horyzoncie lasu. Po dojeździe do granicy lasu kierujemy się na południe w stronę wzgórz. Mozolnie podjeżdżamy polną ścieżką, do znajdujących się na wzgórzu drzew, wśród których znajdziemy kolejny punkt odpoczynkowy. Tutaj szlaki są znów niewyraźne, zatem szukamy ulicy Północnej. Przejeżdżamy przez ulicę św. Wojciecha, i po minięciu komina skręcamy w lewo.