Wyprawy rowerowe i nie tylko...

Sprzęt

Sakwy Crosso Dry

  • Front:
  • Pojemność: 35 litrów (kpl.)
  • Waga: 1100g (kpl.)
  • Materiał: PES-700 lub Securo 680
  • Szczelne rolowane zamknięcie
  •  
  • Rear:
  • Pojemność: 60 litrów (kpl.)
  • Waga: 1650g (kpl.)
  • Materiał: PES-700 lub Securo 680
  • Szczelne rolowane zamknięcie

Dość przystępny cenowo model Crosso (odpowiednio przód i tył 159 i 179 zł).Całkowicie wodoodporne, co zdarzało nam się testować podczas kilkudniowych deszczów – ani razu nie zdarzyło nam się, aby rzeczy w środku przemokły. Zgrzewane szwy nie przepuszczają wody. Zapięcie rolowane, co zapewnia szczelność przy odpowiedniej ilości zrolowania (tak z 3x 😉 )Materiał z którego wykonane są sakwy jest dość sztywny w końcu to niemal plastik. Natura tego materiału powoduje iż jest on bardzo łatwy w utrzymaniu czystości. Niestety ich szczelność powoduje, iż po pewnym okresie czasu na wyprawie wymagają solidnego wietrzenia, zwłaszcza w przypadku przechowywania w nich artykułów spożywczych. Materiał PES – 700 jest mniej wytrzymały od Cordury – nam zdarzyło się raz otrzeć przy dużej prędkości o ścianę skalną, co spowodowało niewielkie rozdarcie materiału. Załatanie takiej dziury było jednak jeszcze szybsze niż jej wykonanie – wystarczył kawałek takiego samego materiału przyłożony od środka i żelazko – łata trzyma już trzy lata bez poprawek. Po kilku latach użytkowania, sakwa ta ma równiez tendencje do delikatnego rozwarstwiania się szwów na zewnątrz, ale nie powoduje to utraty szczelności.

Sakwa dość dobrze trzyma się na bagażniku, ale zależy to od stopnia naprężenia gumy naciągającej dolny hak sakwy. Zanim zostało to wyregulowane w naszych sakwach, kilka razy zdarzyło się w solidnym terenie, iż sakwa niekontrolowanie spadła z bagażnika. Brak możliwości regulacji rozstawienia haków. Wór transportowy wymaga przytroczenia gumami „expanderami”, posiada pasek przydatny do używania w sytuacjach „nierowerowych”.

Podsumowując: za tę cenę chyba nie znajdziemy lepszych. Ich zasadniczym plusem jest całkowita wodoodporność i stosunkowo duża wytrzymałość materiału – na pewno można je polecić osobom któe rozpoczynają przygodę z sakwiarstwem, a nie stać ich na Ortlieba 😉

W 2008 roku, na szczęście pod sam koniec wyprawy zaczęły pękać gumki przy haku mocującym sakwy. Po 14 tysiącach kilometrów miały prawo. 😉

Poprzedni artykuł
Bagażnik tył Crosso
Kolejny artykuł
Namiot Salewa Scout III