Londyn. Jedna z najważniejszych stolic świata. Stolica, handlu, bankowości, wszelakich interesów, a także i turystyki. Każdy z nas może wymienić „must see” Londynu: Katedra Westminsterska, Big Ben, Twierdza Tower z Tower Bridge, London Eye, dziesiątki darmowych muzeów… Gdy te wszystkie miejsca już odwiedziłem (przynajmniej z zewnątrz) 😉 pojawiła się ochota na zobaczenie miejsc w Londynie które znajdują się poza utartą ścieżką zwiedzania.

Tutaj muszę się do czegoś przyznać 😉 Lubię zwiedzać cmentarze. Zwłaszcza takie z historią, na których czuć duszę danego miejsca, i historię jego byłych mieszkańców. Może to skrzywienie z mojej rodzinnej miejscowości, gdzie cmentarz znajduje się niemal w centrum miasteczka, i chodzi się tam niemal jak do parku, po prostu odwiedzić swoich bliskich. Gdy zatem czytałem o Londynie bardzo zainteresował mnie opis znajdującego się w północnym Londynie cmentarza Highgate.

Historia tego miejsca rozpoczęła się w pierwszej połowie XIX wieku. Londyn przeżywał rozwój, liczba ludności rosła bardzo szybko. Małe, parafialne cmentarze nie były w stanie pomieścić rosnącej w geometrycznym tempie liczby zmarłych. Panowała – chociaż może to nie jest najlepsze określenie – „wolna amerykanka”. Dochodziło do tego, że zmarłych chowano wszędzie tam, gdzie znajdował się skrawek wolnej ziemi, często zaledwie parę stóp pod ziemią. Jak można się domyślić powodowało to epidemie różnych chorób, nie mówiąc już o wszechobecnym smrodzie.

W 1832 roku parlament uchwalił ustawę zezwalającą na utworzenie prywatnych cmentarzy poza ówczesnymi granicami miasta. W ciągu kolejnych dziesięciu lat powstało siedem cmentarzy. Pierwszym z nich był Kensal Green, zainspirowany paryskim Pere Lachaise. Cmentarze te współcześnie nazywa się „Siedmioma wspaniałymi”.

Cmentarz Highgate został ufundowany w 1839 roku. Od samego początku stał się „modnym” miejscem pochówków, przez co szybko powstawały piękne nagrobki dla pochowanych tu bogatych mieszkańców Londynu. Charakterystyczna dla tego miejsca jest wszechobecna przyroda. Rozwój drzew i krzewów nie jest przez nikogo ograniczany, przez co w niektórych miejscach można czuć się jak w dżungli, która pochłania ludzką cywilizację.

<KENOX S760 / Samsung S760>

Cmentarz dzieli się na dwie części. Część wschodnia jest dostępna bez żadnych ograniczeń. Największą „atrakcją” wschodniej części jest grób Karola Marksa. Jednak najcenniejsza jest zachodnia część cmentarza, która znajduje się pod ochroną konserwatorską. Wstęp dla turystów jest tutaj ściśle limitowany, i możliwy tylko z przewodnikiem. Co więcej, w dni powszednie odbywa się tylko jedna tura zwiedzania, w której może wziąć udział 15 osób! Zrozumiałe jest zatem, że bilety należy rezerwować z dużym wyprzedzeniem.

Ja wybrałem się na wycieczkę w lutym. Zimowa pogoda w Wielkiej Brytanii nie jest zbyt przyjazna zwiedzaniu, jednak mając opłacony już bilet nie miałem już wyjścia 😉 Punktualnie o 13:45 otworzyła się brama, i nasza piętnastoosobowa grupa została zaproszona do środka. Już od pierwszych kroków w głąb cmentarza roślinność jest dominująca. Korzenie bluszczy oplatają nagrobki, jakby chcąc wyssać z ich właścicieli ostatnie siły. Nagrobki stojące dalej od alejki są niemal pochłaniane przez zieleń.

<KENOX S760 / Samsung S760>

Pomimo swojej historii cmentarz jest cały czas czynny, i oprócz omszałych nagrobków spotykamy zupełnie nowe. Niewielki kamień przy jednej ścieżek oznacza grób rosyjskiego szpiega – Aleksandra Litwinienki, otrutego w 2006 roku przez służby specjalne Władimira Putina. Po chwili dochodzimy do najbardziej efektownej części cmentarza. Omszona brama z kolumnami otwiera tak zwaną Egipską Aleję. Spoczywają tutaj najbogatsi „mieszkańcy” cmentarza. Wystrój tej części inspirowany jest XIX wiecznymi odkryciami dokonanymi w Egipcie. Uważnie przyglądając się, można zauważyć, że alejka jest jakby wydrążona wewnątrz szczytu pagórka. Po dojściu do szczytu alei naszym oczom ukazuje się Libański Okrąg. Wewnątrz okręgu po obu stronach wznoszą się potężne grobowce. Ponad nimi, na samym szczycie pagórka rośnie rozłożysty cedr libański. Wychodzimy na górę. Gdyby nie wszechobecne drzewa, rozciągałby się stąd rozległy widok na położony poniżej Londyn.

<KENOX S760 / Samsung S760> Egipska Aleja

<KENOX S760 / Samsung S760> Libański okrąg

<KENOX S760 / Samsung S760> Cedr na szczycie libańskiego kręgu

Przechodzimy teraz do leżących nieopodal katakumb. Nie wiadomo kiedy mija zapowiedziana godzina spaceru. Wśród pięknych rzeźbionych grobowców wracamy do punktu wyjścia. Dopiero teraz zauważam, że mocno przemarzłem. Miałem w planach zwiedzenie jeszcze wschodniej części cmentarza, jednak ze względu na pogodę postanawiam sobie zostawić ją na kolejny wyjazd do Londynu.

<KENOX S760 / Samsung S760> Nagrobek pięściarza Toma sayersa

<KENOX S760 / Samsung S760>

Jak się dostać do Highgate Cemetery?

Należy wsiąść w czarną linię metra (Northern line) w kierunku High Barnet, i wysiąść na stacji Archway, a następnie przesiąść się na autobus linii C11. Autobusem jedziemy dwa przystanki (wysiadamy na przystanku Brookfield Park), po czym czeka nas jeszcze pięciominutowy spacer pod górę ulicą Swain’s Lane.

Bilet wstępu do zachodniej części cmentarza należy zarezerwować z wyprzedzeniem na stronie internetowej. W zwykłe dni tygodnia odbywa się tylko jedna tura zwiedzania o godzinie 13:45, w której jest dostępnych 15 miejsc, zatem należy rezerwować ze sporym wyprzedzeniem. Większa ilość terminów zwiedzania dostępna jest podczas bank holidays.
Bilety do wschodniej części dostępne są na miejscu bez ograniczeń w cenie 4£.

Bilety wstępu do zachodniej części niestety sporo podrożały, i obecnie kosztują 12£ (ulgowy dla dzieci w wieku 8-17 lat 6£). Dzieci poniżej 8 lat nie mają możliwości zwiedzania.

Strona internetowa cmentarza

Po zakończonej wizycie wracając na przystanek autobusowy warto w ramach deseru rzucić okiem na przepiękne neogotyckie domki osiedla Holly Village. Niestety ze względu na to, że są własnością prywatną zostaje nam podziwianie z zewnątrz, ale mimo to warto zwrócić uwagę na to ciekawe, niemal bajkowe osiedle.

<KENOX S760 / Samsung S760> Holly Village