Wiele osób pyta mnie odnośnie Gruzji – jak się tam dostać, zorganizować wyjazd itp. W sumie równie wiele osób pytało mnie gdy wybierałem się tam rok temu, czy tam jest jeszcze wojna 😉 Gruzja jeszcze niedawno traktowana była jako zupełnie egzotyczny kraj, do którego dotarcie wymaga wiele wysiłku. Od kilku lat ta sytuacja się zmienia, i dotrzeć do Gruzji można całkiem niewielkie pieniądze wylatując bezpośrednio z Warszawy, a jest to kraj zdecydowanie warty odwiedzenia. Bogata kultura, wspaniała przyroda i doskonałe jedzenie to jedne z niezliczonych atutów tego kraju.

Transport

Najlepszą drogą dostania się do Gruzji jest oczywiście samolot. Wiele osób udaje się drogą lądową przez Turcję, na pewno jest to droga ciekawsza, ale sporo dłużej trwa. Chcąc dostać się tą drogą należy z Istambułu kierować się autobusem w stronę Samsun lub Trabzonu, a stamtąd wybrać autokar jadący do Batumi. Droga lądowa przez Rosję od 2008 roku była zamknięta, jednak na forum kaukaz.pl można było znaleźć informację, iż w 2012 roku przejście graniczne na trasie Kazbegi – Władykaukaz zostało ponownie otwarte dla wszystkich.

Do niedawna najbardziej komfortowe połączenie lotnicze Polski z Gruzją oferował PLL LOT – są to bezpośrednie loty z Warszawy kilka razy w tygodniu. Jak większość lotów do Gruzji, Lot ląduje w Tbilisi o zbrodniczych porach między 3.00 a 6.00 rano. Bilety w standardowych cenach są dość drogie, jednak często rezerwując bilety z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem w taryfach „first minute” lub okresowych promocjach typu „Szalona Środa”, można nabyć bilet nawet w cenie 450 zł w obie strony.

Od maja 2013 roku pojawiła się realna konkurencja dla oferty LOT. Regularne połączenia do Gruzji rozpoczęła węgierska linia Wizzair, a ceny zaczynają się nawet od kilkudziesięciu złotych w jedną stronę. Loty wykonywane są z Katowic i Warszawy do Kutaisi. Lotnisko w Kutaisi jest nowe i niewielkie, jednak wraz z lotami pojawiły się oferty przewozu do Tbilisi i innych miast Gruzji. Lecąc Wizzairem należy pamiętać o wszystkich ograniczeniach związanych z lotami tą linią. W tej cenie zawarty jest tylko mały bagaż podręczny (42x32x25 cm), każde odstępstwo od wymiarów powoduje konieczność dopłaty.

Kolejnym przewoźnikiem jest Air Baltic. Oferuje on loty do wielu miejsc za wschodnią granicą, również do Tbilisi, z przesiadką w Rydze. Warto obserwować promocje tej linii,bo często mają dobre okazje. Trzeba niestety pamiętać, że do ceny jaką zobaczymy po wbiciu daty w wyszukiwarkę należy doliczyć 20€ dopłaty za 20 kg bagażu rejestrowanego. Osoby chcące zabrać ze sobą rower zapłacą kolejne 30€ (pod warunkiem zakupu w momencie rezerwacji, w innym wypadku opłata wzrasta do 40€.

Innymi liniami, które w swojej ofercie mają loty do Tbilisi są m.in. białoruska Belavia. Niestety opinie o tej linii jakie znalazłem w internecie są skrajnie różne, z przewagą negatywnych, dlatego miałbym wątpliwości czy skorzystać z ich oferty. Loty do Tbilisi mają również w ofercie czeskie CSA (z Warszawy lub Pragi), lub Austrian z Wiednia. Niestety w ich przypadku ceny są już znacznie wyższe.

Z kronikarskiego obowiązku należy wspomnieć o Ś.P. ukraińskich liniach Aerosvit. Podróż do Gruzji tą linią odbywała się z przesiadką w Kijowie. Jest to w odróżnieniu od Air Baltic linia regularna, więc do ceny biletu nie musimy doliczać opłaty za bagaż, w cenie jest 20 kg. Minusem może być długość czasu oczekiwania w Kijowie (od kilku do kilkunastu godzin).

Do wjazdu na teren Gruzji w celach turystycznych nie jest wymagana wiza!
Co więcej od niedawna do wjazdu na terytorium tego kraju wystarczy dowód osobisty!!! Oczywiście posłużenie się dowodem osobistym wchodzi w rachubę tylko w przypadku dostania się do Gruzji drogą lotniczą, i również taki sam powrót do Polski z pominięciem innych krajów.

Gdy już wysiądziemy na lotnisku w Tbilisi….

…musimy się dostać do centrum. Opcje są dwie. Pociąg lub autobus. Pociąg zabiera nas na dworzec główny (Voksal), jest wygodny, ale kursuje tylko kilka razy dziennie Rozkład na tej stronie. Częściej jeździ autobus numer 37. Bilet kosztuje 0,5 GEL. Jak można się domyślić, gdy wylądujemy na lotnisku – zazwyczaj między 3 a 6 rano – z lotniska nie ma żadnego transportu, więc musimy poczekać do rana. Gdy wymieniamy na lotnisku gotówkę, warto poprosić o bilon, gdyż w autobusie bilet kupujemy w automacie, który działa na bilon lub lokalne karty płatnicze. Nie warto ryzykować jazdy bez biletu, gdyż w ciągu półgodzinnej jazdy do centrum nasz autobus był sprawdzany przez 3 ekipy kontrolerów. Autobus przejeżdża w drodze do dworca przez większość ważnych miejsc w mieście – np. Plac Wolności i Aleję Rustavelego.

Waluta

Środkiem płatniczym w Gruzji jest Lari (GEL) Na chwilę obecną (06.2012) przelicznik to 2.12 zł za 1 lari. Mniejszą jednostką jest tetri (1 lari=100 tetri). Pieniądze można wymienić na lotnisku w kantorach, bez problemu można również wypłacić gotówkę polską karta w bankomatach.

Transport w Tbilisi

Po centrum Tbilisi można poruszać się wyłącznie na piechotę, zwłaszcza, gdy chcemy dotrzeć w mniej turystyczne rejony. Gdy jednak zechcemy pokonać większy dystans, np. do dworca kolejowego warto skorzystać z metra. Przy pierwszym przejeździe należy zaopatrzyć się w kartę – bilet, którą można potem doładowywać. Kosztuje ona 2 lari, i jest to opłata zwrotna. Gdy chcemy zwrócić kartę, zwracana jest nam również pozostała ilość pieniędzy na karcie. Do zwrotu wymagane jest zachowanie paragonu zakupu. Metro posiada dwie linie łączące się na dworcu kolejowym. Najważniejsze miejsca, w które możemy się dostać za jego pomocą to m.in dworzec autobusowe Didube, dworzec kolejowy oraz plac Wolności. Jednorazowy bilet kosztuje 0,4 GEL.

Gdy już dojedziemy do Tbilisi i chcemy udać się dalej, najlepszym sposobem będzie marszrutka. Marszrutki, czyli busy docierają do każdego zakątka kraju. W Tbilisi istnieją dwa dworce „marszrutkowe” – pierwszy z nich to Didube, do którego najłatwiej dostać się metrem. Znajdziemy tutaj busy do północnej i zachodniej Gruzji, zaczynając od Mcchety, poprzez Kazbegi, Wardzię, Gori itp. Dworzec ten, to tak naprawdę kilka placów przylegających do siebie, i niestety należy pytać miejscowych o to, skąd odjeżdża konkretny bus, gdyż napisy na marszrutkach w 90% są w języku gruzińskim (bodaj tylko marszrutki do Kazbegi mają napisy w innym języku niż gruziński, i to nie zawsze). Bilety w zależności od kierunku kupuje się albo bezpośrednio u kierowcy, albo w kasie. Miejscowi podpowiedzą co będzie właściwe w danym przypadku. Drugim dworcem jest Ortachala, z którego możemy rozpocząć podróż w kierunkach wschodnich i południowych, a zatem do Kachetii (Telavi), a także do Armenii. Stąd też podróżowaliśmy do Alvani, które jest bazą wypadowa w góry Tuszetii. Dworzec moim zdaniem jest nieco mniejszy i łatwiejszy w zorientowaniu się co i jak.

Jeśli wybierasz się do Tuszetii…

…najprostszym sposobem, którym możesz się tam dostać jest wynajęcie samochodu 4×4 z kierowcą, lub przy odrobinie desperacji spowodowanej pustym portfelem łapanie stopa. Samochody wyjeżdżają standardowo ze wsi Kvemo Alvani, i wysiadając z marszrutki na pewno znajdzie się ktoś, kto zaoferuje swoje usługi. Już w samej marszrutce warto zapytać o to kierowcy, gdyż jak to zwykle w Gruzji, kierowca zapewne zna kogoś, kto zna…. i tak dalej. Standardowa cena za wynajęcie samochodu wynosi około 200-250 lari(!!!) w jedną stronę, i jest zależna od Twoich umiejętności negocjacyjnych. U nas stanęło na 220 lari za 4 osoby. Zazwyczaj podczas podróży powrotnej łatwiej wynegocjować niższą stawkę. Podróż trwa kilka godzin, i wiedzie terenową drogą o długości 70 km przez przełęcz Abano (2900 m n.p.m.) do Omalo. Ze względu na wysokość, przełęcz ta jest otwarta tylko od mniej-więcej połowy czerwca do października. Z Omalo drogą o podobnej jakości można jechać jeszcze kilkanaście kilometrów do Dartlo, Checho i Parsmy, za którą droga kończy się. Jedyną trasa do Shatili w Chewruszetii jest kilkudniowy trekking przez przełęcz Atsunta (3400 m).
W 2011 roku, do Omalo, podobnie jak do Mestii w Swanetii odbywały się loty turystyczne. Do Omalo loty te wykonywał duży śmigłowiec, który lądował w centrum wsi. Cena takiego lotu to około 70 GEL, terminy zależne są głównie od pogody. O szczegóły należy pytać w informacji turystycznej w Tbilisi.

Połączenia kolejowe

Jest sporo pociągów na trasach lokalnych, które są niedrogie chociaż z reguły poruszają się bardzo wolno. Z pociągu na pewno warto skorzystać kierując się do Batumi. Trasę ta najlepiej pokonać w nocy. Kursują na niej pociągi z wagonami sypialnymi, które kosztują niewielkie pieniądze (w 2011 roku 23 lari). Podróż odbywa się w komfortowych warunkach. Pociąg dojeżdża nad ranem do Makhinjauri, która jest ostatnią stacją, i znajduje się kilka kilometrów od Batumi. Do centrum można wziąć taksówkę, kursują na tej trasie również autobusy i marszrutki. Taksówkarze oczywiście sami szukają swoich ofiar tuż pd drzwiami pociągu. Warto ponegocjować cenę. W sezonie należy pamiętać by bilety kolejowe kupować nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem, gdyż w dniu wyjazdu mogą być już wyprzedane! Dla osoby nie znającej języka rosyjskiego kupno biletu na stacji w Tbilisi wymaga nieco szczęścia, gdyż napisy w większości są w języku gruzińskim, a natrafienie w kasie na osobę władającą angielskim również nie jest oczywiste. Strona internetowa kolei gruzińskich.

Jeżeli poruszasz się w grupie większej niż dwie osoby warto zastanowić się nad poruszaniem się taksówkami. Będąc w Batumi w 4 osobowej grupie poruszaliśmy się tylko w ten sposób. Cena okazywała się być porównywalna z kosztem biletów autobusowych. Oczywiście po Batumi kursują również autobusy miejskie i marszrutki. Niestety nie są mi znane ich ceny, gdyż nie korzystaliśmy z ich usług 😉

Noclegi

Tbilisi posiada bogatą ofertę noclegową w różnych opcjach cenowych. My podczas swojego pobytu nocowaliśmy w dwóch miejscach. Pierwszym był hostel polski „Opera”, który obecnie znajduje się przy ulicy ul. Bogvi. Noclegi w cenach 20-50 GEL. Plusem jest na pewno możliwość komunikacji w języku polskim.

Kolejnym miejscem, w którym mieliśmy przyjemność spać jest „kultowy” hostel u Iriny Japaridze. Na pewno nie jest to miejsce dla osób, które chcą wypocząć w ciszy i spokoju. Codziennie przez hostel przewijają się dziesiątki osób, które tu śpią lub np. czekają na samolot. Na pewno, jeśli nawet nie ma się zarezerwowanego miejsca, można się udać pod adres Ninoshvili 19 (15 minut spacerem od dworca kolejowego), istnieje duża szansa, że właścicielka znajdzie dla nas miejsce u siebie lub w innym miejscu. Udając się w różne regiony Gruzji, warto zapytać właścicielki o polecenie noclegu, z reguły dostaje się sprawdzone miejsca noclegowe. My korzystając z noclegu w tym miejscu zostawialiśmy również w depozycie nasz bagaż jadąc do Batumi, a odbierając bagaż w drodze na lotnisko mogliśmy skorzystać za niewielką opłatą z… prysznica 🙂

W Tuszetii noclegi dostępne są w kilku miejscach w Omalo, Dartlo i Checho. Ceny zaczynają się od 30 GEL bez posiłków. Możliwości noclegu pod namiotem – bez ograniczeń. Należy się przygotować na możliwe braki w dostępie do elektryczności, w wielu miejscach prąd dostępny jest tylko z generatorów.

Batumi – spaliśmy w kwaterach prywatnych przy ulicy Lermontova, niestety adres zaginął. Zawsze można zapytać Irinę w Tbilisi 😉 Nocleg jest godzien polecenia między innymi z powodu bliskości w odległości około 300 metrów świetnej niedrogiej restauracji. Należy się nie zrażać lekko socrealistycznym wyglądem. Na potwierdzenie jej jakości należy napisać, że wieczorami czasem trudno było znaleźć miejsce siedzące, cała restauracja zajęta była przez lokalnych mieszkańców, co zazwyczaj jest najlepszą rekomendacją.

Telavi – kwatera znajdowała się przy ulicy Nadakvardi. Niestety znów zapomniałem numeru, ale jak podaje przewodnik Bradta przy tej ulicy znajduje się kilka kwater. Nocleg z solidną obiadokolacją – 40 GEL.

Jedzenie

Podczas wyjazdu bardzo często stołowaliśmy się w lokalnych restauracjach. Ceny jedzenia w lokalach nie są wysokie, a potrawy zazwyczaj bardzo smaczne. W większości z tych miejsc znajdziemy gruzińskie „hity” jakimi są pierogi khinkali, z mięsnym nadzieniem i sosem wewnątrz; chaczapuri, czyli placek nadziewany serem z różnymi dodatkami, czy szaszłyki. Z dodatków na pewno warto spróbować sałatek z bakłażanów, często z dodatkiem charakterystycznej dla gruzińskiej kuchni pasty z orzechów włoskich. W samym Tbilisi dobrych lokali jest bardzo wiele, z godnych polecenia w których gościliśmy wymienić musimy restaurację leżącą naprzeciw Opery przy ulicy Lagdidze, a także leżącą na rogu ulicy Marianishwili.

W Batumi stołowaliśmy się we wspomnianej restauracji przy ulicy Lermontova. warto wspomnieć, że w Batumi ze względu na bliskość granicy znajdziemy również niezłe knajpki tureckie i irańskie.

Przewodniki i mapy

Podczas wyjazdu korzystaliśmy z bardzo dobrego przewodnika w języku angielskim wydawnictwa Bradt. Aktualizacja danych to 2011 rok, więc jest on jednym z najbardziej aktualnych. Oprócz niego na rynku dostępne są przewodniki Lonely Planet, natomiast w języku polskim jedyną pozycją, choć mocno kontrowersyjną jeśli wierzyć opiniom zasłyszanym czy przeczytanym w internecie, jest przewodnik wydawnictwa Bezdroża.

Do niedawna jedynymi dostępnymi mapami obszarów górskich były stare radzieckie mapy topograficzne z lat dziewięćdziesiątych. Od jakiegoś czasu na gruzińskim rynku dostępne są jednak mapy wydawnictwa Geoland. Na stronie niestety nie znajdziemy zbyt wielu informacji na temat ich oferty, mimo iż strona posiada angielskojęzyczną wersję. Wydawnictwo to oferuje mapy topograficzno – turystyczne w skali 1:50 000 obszarów górskich. Według poglądowej mapki, która znajduje się na ostatniej stronie posiadanych przeze mnie map, wydane zostały mapy całego pasma Kaukazu wzdłuż granic z Rosją, a także okolice miejscowości Borjomi. Wydawnictwo to wydało również dokładną mapę Gruzji na odbiorniki GPS Garmin. Mapy te można dostać w ich sklepie firmowym, który znajduje się w Tbilisi.

Od pewnego czasu mapy te są dostępne w polskim Sklepie Podróżnika!

Telefony, telefony

Jeśli wybierasz się na co najmniej tydzień do Gruzji, warto zaopatrzyć się w lokalną kartę sim z gruzińskim numerem. My korzystaliśmy z usług operatora Geocell. Aby nabyć kartę prepaid należy wybrać się do salonu operatora z paszportem. Karta kosztuje 5 GEL, i środki te są do wykorzystania. Dodatko konsultant może dołądować konto od razu żądaną kwotą. Biuro Geocell znajduje się w okolicach opery przy alei Rustavelego.

Posiadanie karty daje solidne oszczędności. Przykładowo, w promocji minuta rozmowy między dwoma numerami Geocell kosztuje 1 tetri!. Jest to przydatne zwłaszcza przy konieczności rozdzielenia się podczas wyjazdu na mniejsze grupy. SMS do Polski to w przeliczeniu koszt około 40 groszy (21 tetri), a minuta rozmowy z Polską to mniej więcej 80 groszy. Prawda że tanio, zwłaszcza porównując ze stawką 10 zł/min u polskich operatorów? Smsy wewnątrz Geocell, to również pomijalny koszt (około 11 groszy za sms). Wg strony internetowej, interesujące są również pakiety internetowe. Pakiet 500 MB transferu ważny 30 dni, to koszt 10 GEL (20 zł). Najtańszy pakiet internetowy to 100MB ważny do końca kolejnego dnia po uruchomieniu, kosztuje on 1,5 GEL.