Dwukrotnie krótko odwiedzone podczas wypraw 2004 i 2006, oraz cel wyprawy 2008. Byliśmy zaskoczeni niezwykle miłym przyjęciem u ludzi i oczywiście zauroczeni pięknymi zabytkami. Niestety w wielu miejscach znajomość angielskiego na nic nam się nie przyda, i z tego powodu warto poznać przed wyjazdem chociaż kilkanaście zdań po włosku – próbując pytać o cokolwiek w ich języku łatwo zdobyć serca Włochów 😉
Zakupy
Jeśli chodzi o zakupy, to jest nieco podobnie jak w Hiszpanii – dużo sieci niewielkich marketów, w których wcale nie jest tanio! Cena np. mleka potrafiła różnić się nawet o 1 euro. Najtańszy tradycyjnie jest Lidl, ale wcale niełatwo go spotkać. Często można spotkać Conada – ale tu w zależności od miasta można trafić na niższe ceny, ale nie jest to regułą. Inne znane sieci to Coop i Spar, ale tutaj ceny lubią być dość wysokie. Najprzyjemniejsze odczucia oprócz Lidla mamy z swojsko brzmiącego "GS". Przy przyjeździe z Polski trudno oprzeć się wrażeniu, że żywność jest droższa niż w Polsce. Jak zwykle bywa za granicą – ciężko jest trafić na chleb, który jest znośny w smaku – większość przypomina w smaku suchary lub obwarzanki odpustowe. Warto jednak odżałować pieniążki na chleb z piekarni, które są w większości marketów – chleb (kupowany np na wagę) jest zdecydowanie smaczniejszy. Co ciekawe – ceny – np. napojów rosną im bardziej zbliżamy się do Rzymu, co potwierdzali nawet sprzedawcy.
Przykładowe ceny 2008-2009:
- Napoje – od 0,39 €
- Mleko 1 l – 0,6 – 1 €
- Chleb od 0,8€ za mały bochenek, ale tani jest mało jadalny,
- Przecier pomidorowy butelka 0,5l od 0,45 0,45 €
- Czekolada – od 0,35 do 0,8€/tabliczkę
- Makaron spaghetti 0,5 € paczka,
- Ciastka opakowanie 750 g – 1,5 €
- Fasola, groszek w puszce – od 0,35 €
- Cukier 1 kg – 0,7 – 1 €
- Lody 0,5l – 1,5 €
- Kuskus 1 kg – 1,5 €
- Mortadela 0,5 kg – 2,5 €
- Płatki śniadaniowe – od 2 €
- przechowalnia bagażu na lotnisku – 4-5 €
Kolej
Z racji różnic w cenach pomiędzy pociągami regionalnymi i pospiesznymi, poruszaliśmy się tylko tymi pierwszymi. Większość z nich jest dostosowana do przewozu rowerów, i nie ma problemów z ich przewiezieniem. Pociągi są w dużej części klimatyzowane 🙂 Obsługa w większości posługuje się językiem angielskim. Na większych stacjach dostępne są automaty biletowe, niestety, przy bardziej skomplikowanej trasie należy udać się do kasy, gdyż automat sprzedaje bilety tylko na połączenia które udało mu się wyszukać. Wszystkie bilety, niezależnie od miejsca kupna, należy skasować w kasownikach na dworcu. Bilety na przewóz rowerów to oddzielna historia. W dwóch pociągach płaciliśmy za rowery normalny bilet jak za osobę (!) co dawało dość duży koszt, kupując w jednym pociągu bilet u konduktora za rowery nie płaciliśmy nic, a w pozostałych wystarczył bilet całodniowy na rower który kosztował 3,5 €. Dziwne podejście.
Strona internetowa kolei włoskich
Przykładowe ceny 2008:
- Bilet rowerowy całodniowy – 3,5 €
- Bilet Manarola – Sestri Levante, ok 40 km – 2,8 € + tyle samo za rower.
- Bilet Mediolan – Tarvisio – 479 km – 23,95 €
- Genua – Mediolan – 158 km – 8,75 €
Ceny 2009:
- Bilet rowerowy całodniowy – 3,5 €
- Bilet Baveno – Domodossola , 2,7 €
- Bilet Bergamo – Baveno 8 €
Noclegi
Kilka noclegów spędziliśmy na polach u gospodarzy, i zawsze spotykaliśmy się z gościnnością, nikt nigdy nie robił nam problemów ze zgodą na rozbicie namiotu na polu czy podwórku. Mieszkańcy zawsze byli chętni do pomocy. Bardzo, bardzo pozytywne wrażenia.
Cortina d’Ampezzo Ultra drogi w sezonie camping – 31,5 euro za trzy osoby. Miasteczko campingowe mieści się w dolnej części kurortu, przy rzece, w prawo od głównej drogi w kierunku Wenecji. Ponoć najtańszy jest pierwszy camping po prawej, niestety po 22.00 nie było szansy się tam dostać gdyż recepcja była zamknięta. Wrażenia typowo campingowe, czyli hałas, tłok itp. Standard łazienek przyzwoity, ciepła woda również do zmywania. Byłoby znośnie, ale cena psuje cały efekt.
Sarre (dolina Aosty) Camping Monte Bianco. Schludny nieduży camping, 13,5 € za dwie osoby z namiotem. Dodatkowa opłata za ciepłą wodę – 0,5 € Wrażenia pozytywne.
Strona internetowa
Cima Piazzi Camping kilka kilometrów ponizej Bormio. 11,5 € za jedną osobę za noc, bardzo przyzwoity, bar, restauracja, nietypowo zlokalizowany na zboczu góry, miejsca na namiot zlokalizowane na małych „tarasach” w zboczu. Niestety ciepła woda płatna dodatkowo.
Spiaggia – Abbadia Lariana Nad brzegiem jeziora Lecco, kilka km od Lecco. Obrzydliwie zatłoczony, ciepła woda płatna, w trakcie mojej wizyty bił chyba rekord Guinnesa na ilość namiotów stłoczonych na hektarze powierzchni. Tylko dla desperatów. 11 €
Camping Parisi – Baveno Nad Lago Maggiore, opis jak poprzedni – duży i zatłoczony, bez rewelacji. 12 € w 2008 roku.
Rzym – hostel Peter Pan, Via Osimo 61. Najtańszy nocleg jaki udało się nam znaleźć w Rzymie – tylko 15 euro od osoby (jeśli ktoś znajdzie coś taniej w sierpniu – nie camping, prosimy o kontakt). Standard typu akademik, ale w cenie jest śniadanie składające się z płatków na mleku, dwóch sucharków z dżemem, rogalika typu '7 days’ i kawy. Oprócz tego do dyspozycji kuchnia samoobsługowa. Schludne prysznice. Należy uważać przy rezerwacji, czy nie dostaniecie przypadkiem pokoju w piwnicy (!!!) Dziwna międzynarodowa obsługa o lekko rumuńskich korzeniach. Hostel położony jest we wschodniej części Rzymu, około kilometr od ostatniej stacji linii metra 'B’. Mimo wszystko za taką cenę – warto. Od pewnego czasu funkcjonuje pod nazwą „Prima Base”.
Strona internetowa




































































