Kiedy siedziałem w samolocie wracając z Fezu w 2009 roku wiedziałem, że to nie jest moje ostatnie spotkanie z tym krajem. Pierwszy wyjazd wstrząsnął mną mocno (w końcu nigdy wcześniej nie byłem w arabskim kraju, nie były mi dane nawet wczasy w Hurghadzie) 😉 na dodatek zwiedzałem Fez sam, co jeszcze mocniej pozwoliło mi odczuć atmosferę. Jedyny minus tego wyjazdu – trwał tylko 3 dni! Tak więc w głowie tlił się pomysł powrotu do Maroka, a palce w Azuonie bezwiednie wpisywały hasło „Marrakesz”.

W końcu udało się! Październik 2011, 10 dni, przylot do Fezu, wylot z Marrakeszu, i do tego niezła ekipa! Szykowała się niezła wyprawa!

Relację z wyjazdu podzieliłem na pięć części, opisujących główne cele naszej wyprawy:

Trasa wycieczki:

Trasa pociągiem
Trasa autobusem
Trasa taksówką