Nie spodziewałem się ze pierwsza notka będzie tak szybko , ale skoro w Kijowie jest darmowy internet…. Okazało się ze jednak nie polecimy Antonowem o którym pisano w rezerwacji. Dojeżdżając autobusem zobaczyliśmy nasze „maleństwo” czyli Embraera 145 w barwach nie Aerosvitu, ale Dniproavii. Samolot ma tylko 45 miejsc na oko, w układzie 1-2. Zaraz po starcie cudowne widoki na centrum Warszawy razem z nowo wybudowanym stadionem narodowym, a także… Al Jerozolimskie 181 😉 w polowe drogi do kijowa niebo zasnuły chmury, i lądowanie niemal do ostatnich chwil w „mleku”. W ramach posiłku kanapka i soczek. Niestety nie ma zdjęć ze startu, ponieważ przytrafiły nam się miejsca w ostatnim rzędzie, i pomiędzy nami siedział na rozkładanym krześle jeden ze stewardów. chwilowo mamy jeszcze 5 h do lotu do Tbilisi, dlatego zaraz idziemy coś zjeść. No to do następnego razu 😉