Korzystając z wolnego świątecznego dnia postanowiłem wybrać się na łono natury 😉 Pierwszym celem był zaproponowany przez Kamila zamek w Rabsztynie. Po krótkiej jeździe samochodem znaleźliśmy się na podzamczu. Niestety zamek od dłuższego czasu znajduje się w „renowacji”. Idąc za przykładem innego Orlego Gniazda w Bobolicach samorząd olkuski wpadł na pomysł odbudowy zamku.

Niestety, jako że Bobolice remontowane są ze środków prywatnych, a Rabsztyn z samorządowych, to i różnicę w efekcie widać 😉 To znaczy – w Rabsztynie zastaliśmy odbudowaną wieżę bramną i bramę zamkniętą na kłódkę. Jak niepyszni skierowaliśmy się z powrotem do parkingu. Na szczęście przed wyjazdem zerknąłem na mapę żeby sprawdzić, co jeszcze można by zwiedzić w okolicy. Moją uwagę przykuł znajdujący się nieco na północ od Rabsztyna rezerwat o wdzięcznej nazwie „Pazurek”.

Aby dostać się do niego należy z Olkusza wyjechać drogą numer 783 (obecnie jej przebieg jest wyprowadzony poza miasto w stronę Krakowa), i po przejechaniu około 8 kilometrów wypatrywać znaków z nazwą rezerwatu. Po chwili znajdziemy skręt w prawo na leśny parking (współrzędne: 50.3269851 N; 19.63004919 E). Na parkingu znajdziemy wszystko to, co się powinno tam znajdować 😉 czyli zadaszoną wiatę, kosze na śmieci i tablice z mapą naszej wycieczki. Alternatywnie dojść do rezerwatu możemy rozpoczynając wycieczkę w okolicach stacji kolejowej w Jaroszowcu.

Chcąc dojść do rezerwatu musimy przejść na drugą stronę drogi. Do samej ścieżki dydaktycznej prowadzi szlak oznaczony niebieskimi kwadratami. Po przejściu około 700 metrów przez las sosnowy dochodzimy do właściwego szlaku znakowanego czerwono-białymi kwadratami. Ścieżka dydaktyczna zatacza koło, wiec rozpoczynając tutaj wycieczkę po przejściu sześciu kilometrów znajdziemy się w tym samym miejscu. Sam rezerwat Pazurek powstał stosunkowo niedawno, bo w 2008 roku, jednak plany ochrony tego miejsca sięgają lat 80′ XX wieku, i w tamtym czasie powstała jednocześnie ścieżka dydaktyczna. Na terenie rezerwatu występują rzadkie rośliny – m.in. żywiec dziewięciolistny, paprotnik kolczysty, czosnek niedźwiedzi, żłobik koralowy, języcznik zwyczajny a także kilka gatunków z rodziny storczykowatych: buławnik mieczolistny, kruszczyk szerokolistny, buławnik czerwony, oraz buławnik wielkokwiatowy.

pazurek08

pazurek07

pazurek06

Szlak wiedzie początkowo lasem mieszanym, jednak po przejściu kilkuset metrów skręca w lewo, wkraczając w najpiękniejszy obszar rezerwatu. Naszym oczom ukazał się dostojny las bukowy porastający wzgórza. Ścieżka wiedzie w stronę pięknych ostańców – Zubowych Skał (440 m n.p.m.). Białe wapienne skały robią naprawdę duże wrażenie. Przez chwilę wędrujemy wąwozem między skałami, by pod jego koniec dość ostro zejść schodami w dolinę.

pazurek05

pazurek03

pazurek01

pazurek09

Po wyjściu ze skalnego miasta ścieżka prowadzi teraz łagodnie w dół. Wędrujemy najpierw wśród lasu bukowego, a po minięciu ostatniej skały ścieżka sprowadza nas ostro w piaszczystą dolinę porośniętą lasem sosnowym.

rezerwat pazurek

pazurek10

pazurek12

pazurek13

Kolejne przystanki ścieżki zapoznają nas teraz z gospodarką leśną. Po chwili dochodzimy do torów kolejowych na linii Olkusz-Wolbrom. Ścieżka zawraca wkraczając ponownie w las. Po chwili docieramy z powrotem do lasu bukowego. Wracamy powoli w okolice drogi numer 783. Ścieżka wiedzie jeszcze w okolice Cisowej Skały, by wrócić do punktu wyjścia, my jednak słysząc odgłosy zbliżającej się burzy skierowaliśmy się do asfaltu, który doprowadził nas z powrotem do parkingu.

Podsumowując – zwiedzanie zamku w Rabsztynie zajmie nam jakieś dziesięć minut gdyż jak podaje strona internetowa zamku – jest nieczynny do odwołania. Za to rezerwat „Pazurek” – strzał w dziesiątkę 😉 Idealnie nadaje się na półdniową wycieczkę z GOP-u, i na pewno jeszcze tam wrócę. Podobno najpiękniej jest tam wczesną wiosną…